Diabelskie skrzypce

Autor: Bruno Schwarz, Gatunek: Proza, Dodano: 09 listopada 2018, 15:29:08

Stał na środku podwórza i głaskał bosą stopą kamień brukowy, jakby chciał się przypodobać całemu otoczeniu, włączając w to przedmioty z pozoru nieożywione. Ubrany w długi, czarny chałat i filcowy kapelusz z szerokim rondem, wyglądał trochę jak wędrowny sztukmistrz.

I kiedy mieszkańcy kamienicy zaczęli się już niecierpliwić tym widokiem, przybłęda wyjął zza pazuchy coś na kształt lipowych skrzypek, przytwierdzonych do długiego kija z maską gbura na samym szczycie.

- Zaraz zacznie odprawiać jakieś pokutne rytuały, żeby tutaj zwabić zmarłych i odpędzić nieżyczliwe duchy – szepnął dozorca.

- Albo coś nam zagra, jeśli jest zdolny do gry melodycznej – wtrącił kudłaty chłopak.

- Eee… – skrzywił się mleczarz. – Ja tam nie wierzę w takie muzykowanie. Pewnie robi to wszystko, żeby od nas wyżebrać kilka minut.

- Nie bądźmy dla niego okrutni, może on to robi z dobrego serca? – westchnął kudłaty.

- Na wszelki wypadek udajmy, ze nic nas to nie obchodzi. Niech sobie gra do pustych ścian – dodał mleczarz, który nie miał bladego pojęcia o muzyce.     

Komentarze (53)

  • Nie kupuję.
    Zbyt rozmydlony przekaz. I dlaczego narrator uzurpuje sobie bycie wyrocznią w sprawie kto ma blade, a kto ma rumiane pojęcie o muzyce? Czy to znaczy, że nigdy w życiu nie słyszał muzyki?

  • A ja kupuję, jak wszystkie, zresztą, części - po poprawkach, ma się rozumieć. Kupuję dlatego, że "pojęcia o muzyce" można nie mieć żadnego, ale można ją odczuwać, przeżywać, wsłuchiwać się...Tak, jak można wczytywać się i przeżywać, to, o czym napisał Autor. Ale może potrzeba innej wrażliwości?

    Z wielką przyjemnością przeczytam całość - po poprawkach, ma się rozumieć.

  • Całość, w rozumieniu wszystkie kawałki z Kudłatym, ja też, ale ten kawałek właśnie wyklucza Mleczarza z odczuwania z niewiadomych, wg mnie, powodów.

  • A ja myślę, że ten Mleczarz jeszcze się pojawi i "poodczuwa".

  • A ja miałem wrażenie Beatrix, że moje pisanie Ci generalnie..."nie leży", bo jak się już u mnie pojawiasz, to z zwykle z krytycznymi uwagami - zwykle do sensu (które sobie bardzo cenię). Dlatego jest mi niezmiernie miło, ze jednak "kupujesz" cykl o kudłatym (po poprawkach)

    Bernadetto, dziękuję komentarz. W tekście chciałem ukryć i przemycić moje wrażenia i rozterki po wczorajszym hejcie pod moim tekstem "Słowa".

    Dziękuję Paniom za wizytę. Już myślałem, że przesympatyczny Jasiu Jarocki wszystkich Państwa skutecznie wyleczył z mojej prozy. :)

  • Tak, czytałam, nie tylko Jasia "wtrancania". Mnie nie można "wyleczyć" - jestem odporna na głupotę i prymitywizm; cenię pisanie, które niesie z sobą coś więcej, niż tylko chęć zaistnienia tu i teraz. I, jeśli mogę być szczera, proza wychodzi Panu lepiej, moim zdaniem. Co nie znaczy, że nie należy pisać wierszy. Czasami czytam tak głupie wiersze, ze aż mi się wierzyć nie chce, że to napisał CZŁOWIEK.

  • Mam wrażenie (teraz troszeczkę generalizuję), że mamy męczącą skłonność do udziwnień. Sztuką wydaje nam się wszystko, co jest odwrócone do góry nogami. Dlatego polskie filmy, literatura popularna, styl życia są takie do bólu wydumane. Czasem mam wrażenie, że nie ma w tym wszystkim życia. Jest ekwilibrystyka umysłowa autora, który próbuje zabłysnąć czymś nieprawdopodobnym. Może się mylę.

  • Grafomania.

  • uuu, pani berdziu, a jak tam nasze sprawy? Wciaz czekam, kochaniutka, na te straszliwe sankcje, co to na mnie, rozdeta testosteronem, sprowadzic pani miala. Pruknal balonik i prysnal, prymitywna urzedniczko panstwowa? Marniutko, berdziu, juz tylko kroliczka mozesz poglaskac, a tak sie stawialas, hihihihihihihiiiiii!

  • @ Bruno S.
    Cieszę, że moje uwagi sobie cenisz. Z mojej strony, surowość wejrzenia jest wprost proporcjonalna do lubienia. (Jasiu ma tak samo : - ))

  • Jasiowego lubienia to ja nikomu nie życzę, ale jak to mówią... serce nie sługa :)

  • Jasiu nie tylko ma, Jasiu musi. "Pruknal balonik i prysnal"? Nie, nie mogę...Ubaw czasami mam po pachy.

    Właśnie tak sobie dumam, czy wszystko jest wydumane?

  • "Ubaw czasami mam po pachy." Milo, ze bierze pani sprawy na wesolo, bo dawnymi czasy roznie z tym bywalo... Czuje, ze sie razem posmiejemy!

  • Doprawdy? Poczucie humoru to pojęcie względne. Byłabym ostrożna.

  • Dobrze, dobrze, pani berdziu. Prosze sie ladnie ogolic, przypudrowac, przyczesac zrujnowana testosteronem grzywke.... Zobaczymy, co da sie zrobic!

  • Zwyczajne życie dzisiaj się nie sprzedaje. Dlatego nawet takie rzeczy jak polskie seriale (M jak miłość, Barwy szczęścia i inne tego typu tasiemce), które z założenia mają być o tej naszej "zwyczajnej" codzienności, są teraz ubierane w jakieś wątki kryminalne, porwania, morderstwa, pościgi, gwałty, itp. bo zwyczajne pokazywanie tańczących w smudze światła drobinek kurzu na obszczanej klatce stuletniej kamienicy jest... nieartystyczne :)

  • ale ty, krolisiu, uchwyciles te proze codziennosci, ubrales ja w kudly i wzbudziles zachwyt starej PZPRowy i stesteronialej urzedniczki panstwowej. Gratuluje!

  • A ty Jasiu jesteś porządnie wygolony i przypudrowany, żeby sobie tutaj u mnie pod tekstem tak mizoginić?

  • Tylko nie zapomnij sie zachwycic pod ich najblizszymi plodami, bo inaczej szybko wylinieje ci futerko! hihihihihihiiiii!

  • Nieartystyczne. :) Ooo, to właściwe słowo. Artyzmu nam brak - takiego, co to kopa daje; żeby zdążyć, nim króliczki umkną ( albo króliczek?)

  • Ja się u innych słabo udzielam. Jestem narcyzem zakochanym we własnej twórczości. Jeszcze tego nie zauważyłeś? To co ty tutaj robisz? hihihihi

  • "Golono, strzyżono" - polecam.

  • I przyjemnej konwersacji na tematy pozbawione sierści.

  • Ja? "Ubaw (...) mam po pachy" hihihihihi

  • Wyczuwam Jasiu, że to hihihih takie trochę wymuszone :)

  • Dlaczego jestes ze mna niemily, kroliczku? skąd się to u ciebie bierze? Słyszałem, że twoja matka to fajna kobitka, a synalek taki kawał chuja.


  • Moja matka to rzeczywiście była bardzo fajna kobitka, ale umarła w 1992. W takich męczarniach, że sobie nawet tego Jasiu nie wyobrażasz.

  • ale ty Ziko oglądasz seriale, znajomość tematów tych seriali zdradza, że oglądasz ten szajs skoro o nich napisałeś haha :)

    tekst do bani, nic nowego nim nie wnosisz do almanachów sztuki wysokiej, nie wiem skąd takie zainteresowanie tym słabym tekstem pod względem jakichś wartości literackich i wartości, które by czytelnik uznał za olśnienie autora

  • Moje domowniczki oglądają. Ja zerkam jednym okiem i zadaję głupie pytania, o rzeczy, które są oczywiste już od 300 odcinków wstecz ;)

  • TY masz domowniczki ? nie mów że masz żonę i dzieci :)

  • Mam ci się Coco ze wszystkiego wyspowiadać, żeby ci się mnie lepiej hejtowało? (na przemian z Jasiem) no weź... :))))

  • Nie musisz się spowiadać, ale to mnie dziwi , widziałam twoje zdjęcia na twoim FB i nie jesteś jakimś tam Romeo :) dlatego mnie to widzi :)

    ja Cię hejtuje ? mylisz pojęcia :) ja tylko wyrażam swoje zdanie o twoich utworach, do czego mam prawo ! Zgadzasz się z tym ?

  • No Bruno, jeśli jesteś na tyle prymitywny, by w internetowych przepychankach rzucić na szalę cierpienia własnej Mamy, to pewnie i o "domowniczkach" coś opowiesz. Czekamy!

  • Ja nie jestem Romeo??? Chyba sobie żartujesz albo próbujesz mnie ugryźć tępym żądełkiem. Przecież ja w realu jestem taki sam, jak tutaj, a kobiety to wyczuwają.
    No, ale jeśli chodzi o Ciebie to nawet nie ma pewności, czyś chłop, czy baba. Przecież kiedyś, w któryś z liternetowych wcieleń ukradłaś tożsamość pewnej francuskiej modelki, córki byłego piłkarza :) Ale jak już wczoraj wspomniałem, mam w zupie te wszystkie ekwilibrystyczne wygibasy, które dla mnie mają tyle artyzmu, co kot napłakał.

  • No właśnie Zbysiu czekamy :)

  • Wiem Jasiu, że próbujesz ze mną grać na mocniejszych strunach, jak niegdyś z Maćkiem Filipkiem. bo jesteś cienki jak bibułka w normalnej konwersacji. Siedzisz na tych portalach literackich, a wyobraźni u ciebie tyle, co u mojej lampki nocnej. Zero fantazji :)

  • ZIko - kradziona tożsamość ? to tylko były fotki haha :) a że tacy jesteście naiwniacy to się nieźle bawiłam haha :) I niech cię nie obchodzi czy jestem baba czy chłop haha :) dla Ciebie mogę być wcieleniem Tadzia, ale co ty możesz wiedzieć o Tadziu i o jego wnikliwym umyśle ? Jest Kudłaty jest zabawa, nawet Ci mogę zafundować darmową okładkę dla Kudłatego... tylko kto to wyda ? haha :)

    A po drugie, przez miesiące nabierałeś ludzi na Bruno Schwarza, nie czujesz się winny ? I Ty oszuście masz czelność obwiniać mnie o żarty ? Sam na siebie spójrz, i zobacz do jakiego stanu się doprowadziłeś ... jesteś cieniem człowieka, jesteś znerwicowany, chyba chory psychicznie, a do tego pierzesz swojemu TWA mózgi haha :)

    A po trzecie - co kobiety wyczuwają w Tobie ? bo to ciekawe stwierdzenie i z pewnością Jarocki też jest ciekawy jakie FEROMONY wypuszczasz w powietrze, że laski za Tobą szaleją :))

  • Yhy,
    oj, chciałoby się mieć domowniczkę, oj chciało! A ma się kudłatego, hihihihiî!

  • Celowo wprowadziłem Schwarza, bo ludzie już się przyzwyczaili do ZiKo i klepali NWK po fejsbukowej znajomości. wcześniej byłem idiota i wpisem moje personalia przy rejestracji. A potem patrzę, a tutaj się sypią zaproszenia do znajomych od pani Wandy, Zdzisława i innych. Bruno, to była próba zmierzenia się z samym sobą i więcej swobody w kontaktach m. in. z Tobą :) I żeby było śmiesznie, lajkowali mnie niektórzy ludzie, dopóki się nie okazało, że Bruno to ZiKo. Nigdy nie byłem w żadnym TWA, chociaż zawsze mnie do niego przyklejasz. Spośród liternetowych użytkowników na żywo widziałem tylko Zdzisława przy okazji jakiegoś konkursu. nie chodzę z nimi na piwo, nie jeżdżę na Połowy, wieczorki, itp. uważam, że to wszystko, to są gierki w salonowca. Jeśli ktoś ma prawdziwy talent, to i tak to wszystko wychodzi, jak juz człowiek wyciągnie kopyta. wcześniej ludzie chodzą jak we mgle, wodzeni za nosy przez fałszywych proroków. i nie wiem, skąd ten hejt na mnie. Przecież ja jestem fajny facet :))))

  • Zrozum, coco, Bruno/Ziko/Kozula nie musi mieć powierzchowności Romea, on je wszystkie bierze na swojego kudłatego, hihihihi!

  • Jasiu, ty chyba coś nam mnie projektujesz, mizoginku :)

  • No jesteś fajny facet, tylko naiwny troszeczkę , i się nie tłumacz z tym Bruno bo każdy wie jak hejtowałeś z tego nicka , chcesz żebym też zaczęła sprzedawać OPLA ?

    I jaki niby hejt na Ciebie ? już Ci pisałam, że oceniam teksty według mojego uznania i nie musisz się z tym zgadzać hihi :)

  • ostatnio mówili, że jak nie ma hejtu to nie istniejesz w necie haha :) więc poczuj się wyróżniony haha :)

  • z oplem, to była zabawa z czcionką

  • Nakręca mnie to, nie powiem, ale tez czasem przeszkadza.

  • co cię nakręca ? jesteś jakimś sfrustrowanym i zboczonym gościem chyba :)

  • Eeee, marniusi królisi, zieeew. Myślałem, że jak się te 2 stare purkwy tu przywlokły (beatrix i berdzia), to się zabawimy dłużej. Ale pierzchły.
    A twój wpis o 1992 - podły, ohydny. Baj, do następnego kloca. Pozdrawiam domowniczki.

  • Zico, podrywasz moją dziewczynę.

  • dam Ci przykład- zerknij na julka d - zobacz jak się rozwija, jakie piękne ilustracje a Ty stoisz w miejscu hihi :)

  • nagrzana jak piekarnik. dostaniesz z liścia.

  • usnę przy Tobie :)

  • Jessica Miemiec

  • Co tu się porobiło

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się