Ojciec

Autor: Bruno Schwarz, Gatunek: Proza, Dodano: 12 sierpnia 2017, 23:41:21
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (6)

  • Grafomania.

  • Zachęcam do czytania pana Jarockiego.

  • Wypowiem się tylko na temat dwóch (a później i trzech) pierwszych zdań.
    Na temat dwóch pierwszych zdań:

    "Ojciec był jak zwykle nieobecny. Nawet, jeśli siedział z nami przy stole w kuchni to tak, jakby go tam wcale nie było".

    "Jak zwykle" i "nawet" to za dużo słów, już na początku opowiastki.
    Skoro "jak zwykle", to już nie "nawet". I odwrotnie - Jeśli "nawet", to bez "jak zwykle".

    Myślę, że są dwie wersje do wyboru:

    1. Bez "jak zwykle".

    Ojciec był nieobecny. Nawet jeśli siedział z nami przy stole w kuchni to tak, jakby go tam wcale nie było.

    2. Bez "nawet".

    Ojciec był jak zwykle nieobecny. Siedział z nami przy stole w kuchni, a jakby go tam wcale nie było.

    Kolejna rzecz, powtórzenia (tu - na temat trzech pierwszych zdań):

    Ojciec BYŁ jak zwykle nieobecny. Nawet, jeśli siedział z nami przy stole w kuchni to tak, jakby go tam wcale nie BYŁO. Myślami BYŁ zupełni(e) gdzieś indziej.

    Mógłbyś dać "wędrował myślami gdzie indziej", czy jakoś tak. Coś z tym warto zrobić.

  • Dzięki. Napisałem 'na kolanie' i nie było czasu, żeby go dopieści. Remontowałem kuchnię, chodziłem na grzyby, bawiłem się z podlaskim kotkiem, wstrzykiwałem sobie na język agrestowy miąższ... :)

  • Z Twoich rozrywek wybrałabym tylko smakowanie agrestowego miąższu i pisanie na kolanie. Remontować - nie lubię. Na koty - mam uczulenie. Grzyby w lesie - są dla mnie niewidoczne:)

  • :)

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować